- Nukleo
- Społeczeństwo
- Mity energetyki jądrowej
- [MIT] Świat odchodzi od energetyki jądrowej
[MIT] Świat odchodzi od energetyki jądrowej
Aby zweryfikować przekonanie, że świat rzekomo rezygnuje z atomu, wystarczy spojrzeć na twarde dane dotyczące globalnego miksu energetycznego. Poniższy wykres prezentuje zużycie energii pierwotnej na świecie z podziałem na źródła w ciągu ostatnich dziesięcioleci.
Analizując powyższy wykres, łatwo zauważyć, że nie ma mowy o spadku produkcji z atomu (reprezentowanego na wykresie kolorem zielonym/czerwonym - zależnie od wersji). Choć jego procentowy udział w miksie nieco spadł w wyniku gwałtownego rozwoju OZE (wiatru i słońca) oraz spalania gazu, to wolumen produkowanej energii jądrowej pozostaje stabilny, a w ostatnich latach ponownie rośnie.
Wcześniejsze spowolnienie dynamiki przyrostu nowych mocy było spowodowane głównie politycznym sceptycyzmem po wydarzeniach w Three Mile Island i Czarnobylu. Jednak ta tendencja się odwróciła. Energetyka jądrowa przeżywa swój renesans. Obecnie (stan na 2024/2025 rok) w budowie znajduje się blisko 60 nowych reaktorów, głównie w Azji, ale także w Europie (Wielka Brytania, Francja, Europa Środkowa).
Całkowite odejście od energetyki jądrowej byłoby skrajnie niebezpieczne dla stabilności systemów elektroenergetycznych. Jak widać na wykresie, paliwa kopalne (węgiel, ropa, gaz) wciąż dominują. Aby je zastąpić, potrzebujemy nie tylko źródeł pogodozależnych (OZE), ale także stabilnej podstawy, którą zapewnia właśnie atom. Państwa, które rezygnują z tej technologii, stają się w skali globalnej wyjątkiem, a nie regułą.