- Nukleo
- Fizyka
- Reakcja rozszczepienia i reakcja łańcuchowa
- Historia odkrycia rozszczepienia
Historia odkrycia rozszczepienia
Na stole, którego zdjęcie widać poniżej, w 1938 r. wszystko się zaczęło. To właśnie tutaj Otto Hahn i Fritz Straßmann rozszczepiali ciężkie jądra atomowe. Napromieniowali uran spowolnionymi neutronami. Oczekiwali, że w wyniku reakcji powstaną izotopy radu, czyli produkty radioaktywnego rozpadu uranu. Jednakże po chemicznym przeanalizowaniu powstałych substancji promieniotwórczych, odkryli ze zdziwieniem, że zamiast oczekiwanego pierwiastka radu wytworzona substancja promieniotwórcza miała chemiczne cechy baru, a więc z uranu o Z=92 powstał bar o Z=56. Dziś wiemy, że była to reakcja rozszczepienia.
Lise Meitner, która już wtedy żyła na emigracji, dostarczyła obydwóm naukowcom listowne wyjaśnienie tego eksperymentu. Wszyscy troje przypuszczali, iż podczas rozszczepienia jądra uranu zostanie uwolniony więcej niż jeden neutron. W marcu 1939 r. Frédéric Joliot, zięć Marii Curie-Skłodowskiej, przedstawił uzasadnienie tego zjawiska, pokazując na podstawie eksperymentów, że reakcje łańcuchowe są w rzeczywistości możliwe.
Zastosowano tę wiedzę najpierw do celów militarnych, a konkretnie do budowy bomby atomowej. Dwa razy – o dwa za dużo – bomba atomowa została użyta, w 1945 przez armię USA podczas działań II wojny światowej na Pacyfiku, w Hiroshimie i Nagasaki.
Po zakończeniu drugiej wojny światowej naukowcy pracowali nad tym, aby energia procesów jądrowych mogła być używana do celów pokojowych. W 1953 r. ówczesny prezydent USA, D. D. Eisenhower, wygłosił sławną mowę proponując program „Atoms for Peace” - „Atomy dla pokoju” - program miał przynieść ludzkości pokój, zdrowie i dobrobyt. Na pierwszym planie było zastosowanie tej formy energii w rolnictwie i w medycynie, a przede wszystkim do wytwarzania energii elektrycznej.